Czyli czego się nie robi dla dolarów.
W środowy poranek około 8 rano fanów hokejowej drużyny Atlanta Trashers czekała niemiła wiadomość. Okazało się, że maskotka ich drużyny - Trash - została aresztowana. Biedny pluszak był ostatnio dość sfrustrowany, bo choć jego drużyna grała w lidze NHL całkiem dobrze (piąte miejsce w Konferencji Wschodniej), to na mecze przychodziło mało widzów (średnio około 12 tysięcy na mecz). W wyniku tej frustracji porwał zamboni (maszynę do czyszczenia lodu) i postanowił zwrócić na siebie uwagę fanów dojeżdżając spod hali do centrum Atlanty. Po drodze zgarnęła go policja i zakuła w kajdanki.
Wyrok zapadł szybko. Sędzia skazał maskotkę za kradzież zamboni (grand theft zamboni :) ) na karę więzienia, a Trash wyjdzie na wolność, jeśli władzom klubu uda się sprzedać przynajmniej 5 tysięcy dodatkowych biletów na grudniowe mecze swojej drużyny.
No to czekamy na to, czy te działania marketingowców poparte dodatkową akcją na Facebooku i Twitterze przyniosą efekt. Aczkolwiek trzeba przyznać, że pomysł ciekawy.