Powinienem liczyć, ile razy od początku tego bloga (jakoś tak w przeciągu miesiąca powinna stuknąć czwarta rocznica) dopadała mnie niechęć blogosportowotwórcza. Pewnie ta teraźniejsza byłaby już gdzieś w okolicach trzeciej setki.
W każdym bądź razie - Wątek imienia Olo Żwirskiego, odc. 33