Obrodziło tu ostatnio golfem. No ale są ku temu okazje, bo po raz trzeci w krótkim odstępie czasu ktoś trafił jednym, dłuuugim uderzeniem do dołka. Tym razem nie byle kto, bo sam... Joe Sakic. Najwyraźniej potrafi grać nie tylko w hokeja.
Jak w temacie - było to uderzenie za milion dolarów. Połowa trafiła do Sakica, a druga na konto fundacji Livestrong.