| < Maj 2012 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
Zakładki:
Inny ja
Reklama dźwignią handlu
Mecze na żywo
Najgłupsze notki
Sportowe blogi i serwisy
Sportowe filmy
EURO 2012
Tagi

Wpisy z tagiem: Stadion Narodowy

niedziela, 24 lipca 2011



O tym, że właśnie dzisiaj (24 lipca AD 2011) Stadion Narodowy otworzy swoje podwoje dla społeczeństwa dowiedziałem się jakiś tydzień temu. No i już wiedziałem, że żal nie skorzystać z okazji.

O tym, że wiele osób pomyślało tak samo jak ja przekonałem się już na przystanku tramwajowym pod domem. Było trochę po dziesiątej (czyli godziny rozpoczęcia zwiedzania), a na przystanku przynajmniej połowa osób ruszała w +/- godzinną drogę na Narodowy. Szczerze powiedziawszy nie spodziewałem się takiego pospolitego ruszenia. Po przyjeździe pod stadion okazało się, że w jego okolicy czekają tłumy. - Widzisz, Asiek - rzuciłem do Aśka - co najmniej 3/4 z tych wszystkich ludzi tutaj, gdy w telewizji widzi piłkę nożną to krzyczy, żeby przełączyć na serial.

Mimo sporej rzeszy ludzi kolejka w stronę Stadionu i z powrotem poruszała się sprawnie i w zasadzie nie było żadnego problemu z dostaniem się na betonową płytę. No może tylko pod koniec. Później, gdy tłum trochę zgęstniał, pewnie było trochę ciaśniej, ale w okolicach 11 nie było na co narzekać.

O samym Stadionie w zasadzie nie ma co pisać - wszystko widać na zdjęciach. Fajnie było się poprzechadzać między wystawami i telebimami, popstrykać fotki ku pamięci, posłuchać paru wywiadów i wyjść. Frajda na maks pół godziny. To nie żaden minus - po prostu, stadion jest do grania w piłkę/oglądania tego grania. A co do samego Stadionu to szczerze powiedziawszy myślałem, że jest większy, ale też trudno oceniać bez możliwości wejścia na najwyższy poziom trybun i ogarnięcia całości stamtąd. Na pewno będzie jeszcze ku temu okazja.

Oprócz oglądania z płyty można było sobie zasiąść w jednym z sektorów, ale kolejka do tego była zbyt długa i nie chciało mi się w niej stać.

Reasumując - przyjemna atrakcja na niedzielne południe, ale jeszcze fajniej będzie, jak Stadion już zostanie ukończony. A do tego to jeszcze trooochę brakuje.

Czas na foty. Foty (c) ja i Asiek :)