Niemieckie media wiele miejsca w poniedziałkowych wydaniach swoich gazet poświęcają
walce bokserskiej w Hamburgu, w której Witalij Kliczko obronił tytuł mistrza świata wagi ciężkiej federacji WBC. Ukrainiec straszliwie zlał Amerykanina Shannona Briggsa. Ten po walce trafił na oddział intensywnej terapii.
Adamek się
nie przejmuje. Po walce z Briggsem przekonał się, że jest w stanie pokonać mistrza świata kategorii WBC. Ponadto twierdzi, że dałby radę również jego bratu Władimirowi. Nikogo się nie boję. Witalij czy Władimir - nie ma różnicy - mówi Adamek.