| < Maj 2012 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
Zakładki:
Inny ja
Reklama dźwignią handlu
Mecze na żywo
Najgłupsze notki
Sportowe blogi i serwisy
Sportowe filmy
EURO 2012
Tagi

Wpisy z tagiem: Sławomir Szmal

czwartek, 07 kwietnia 2011

Reprezentant Polski Sławomir Szmal był bohaterem środowego meczu Bundesligi piłkarzy ręcznych THW Kiel - Rhein-Neckar Löwen. W Sparkasse Arena w Kilonii "Lwy" z trzema Polakami w składzie pokonały najbardziej utytułowany zespół ostatniej dekady na świecie 33:31 (19:17), a "Kasa" obronił sześć rzutów karnych!





poniedziałek, 25 stycznia 2010
Pierwsze primo: Tytuł cyklu jak na razie jest nieco na wyrost. Ze wskazaniem na całkiem na wyrost. "Wsystkie tsy" tytuły włącznie z dzisiejszym pochodzą z HP gazeta.pl, bo po prawdzie tylko tam zaglądam (często, ale nie aż tak zaglądam też na Onet, a na przeróżne Interie czy WP-y nie wchodzę wcale).

Drugie primo: Tytuły z wszelakich Faktów i innych SuperExpressów w grę nie wchodzą, bo tam to wiadomo, jakie są tytuły. Nieco bardziej poważne media mnie w tym względzie interesują.

Trzecie primo: A tak naprawdę to ten cykl to tylko taka zapchajdziura, jak nie mam nic lepszego do wrzucenia, a czuję wewnętrzną potrzebę wrzucenia czegokolwiek :P

A teraz do sedna. Tytułem, który urzekł mnie dzisiaj zdecydowanie najbardziej był ten oto tytuł:



Widzisz taki i sobie myślisz: "Oho, ktoś wysłał sms-a do przeciwników, że jak się nie podłożą, to im wymorduje rodzinę co najmniej". Moc sprawcza cudownego sms-a podsuwa ci także wszelakie obrazy typu - ślad na czole Szmala po dostaniu w nie piłką przybrał kształt Matki Boskiej.

A tymczasem:

- Zaesemesował do mnie ksiądz Edward, kapelan reprezentacji olimpijskiej, który bardzo zżył się z nami w Pekinie - opowiada w rozmowie z Radosławem Leniarskim Sławomir Szmal, kapitan reprezentacji piłkarzy ręcznych. - Rano po meczu ze Słowenią obudził mnie o ósmej SMS-em: "Widziałem cuda". Odpisałem mu: "Ja też". [...]

Iiii..... już. Sms od księdza, owszem - był, ale w niczym piłkarzom ręcznym nie pomógł. Przysłany został po meczu i nikogo cudownie nie ozdrowił ani nic.

Tytuł powisiał sobie na HP przez parę minut, aż ktoś widocznie uznał go za za bardzo przegięty i wypaczający sedno zalinkowanego tekstu. I tytuł został zmieniony na:



Równie bzdurny i "klikalny", ale wypaczający sedno już ciut mniej.

Póki co tytuł wciąż straszy w wersji 2.0, więc jaby co to pamiętajcie - po świecie krąży sms czyniący cuda! Kto wie, może i do Was przyjdzie!

Archiwum:

Odc. 1 - Kowalczyk chora. Nic nie pamięta
Odc. 2 - Drugi trener do Wenty: Zamknij mordę, bo...