Czyli ciąg dalszy obecności astmy w sporcie. Pomijając to, co mówi Justyna Kowalczyk - myślę, że te wszystkie łzy, pretensje i podłamania ("chyba wyjadę stąd bez złota") nie rokują najlepiej w kwestii biegu na 30 km. Bez dobrego przygotowania mentalnego rzeczywiście sprawa złota w tym biegu może już być przesądzona.
I jeszcze echa wywiadu z Pauliną Maciuszek, czyli dziewczyny się nie tolerują, ale spoko, wszędzie tak jest.
EDIT:
EPILOG: (...) – Już wcześniej zauważyliśmy problem, który został potwierdzony przez NILU i pracujemy obecnie nad zwiększeniem dawek m.in lekarstw przeciw astmie – powiedział lekarz reprezentacji Szwecji Magnus Dyborn.