Ostatnie wpisy
Zakładki:
Inny ja
Reklama dźwignią handlu
Najgłupsze notki
Sportowe blogi i serwisy
Sportowe filmy
EURO 2012
Tagi
|
Wpisy z tagiem: puchar narodów afryki
poniedziałek, 01 lutego 2010
Sorry za bzdury, ale jakąś taką niemoc sportblogowania czuję. Pewnie to przedolimpijska cisza przed burzą. I transfer przeszkadzający w szybkim wrzuceniu co bym chciał, gdzie bym chciał. A więc do rzeczy, czyli dziwny obrazek z finału PNA pomiędzy Ghaną i Egiptem: PS. O piłce ręcznej nie mam siły pisać, bo mi cały weekend zepsuli :P A zresztą, nie muszę się wysilać, bo Jaro napisał dokładnie to, co i ja bym mógł napisać: Oto co mnie najbardziej wkurwia w naszej drużynie: - Bielecki, który ma kłopot ze złapaniem piłki - Jaszka idący na oślep na 3 przeciwników i próbujący rzucać - gubienie piłek w sytuacji kiedy kompletnie nikt nie naciska naszej drużyny - jeden sposób na rozegranie ataku pozycyjnego Ale i tak są zajebiści. Żeby tak piłkarze nożni na każdej imprezie łapali się w czwórce... No i w przeciwieństwie do piłkarzy oni znają hymn.
wtorek, 19 stycznia 2010
A przynajmniej Malijczycy. A jeśli nawet nie na taktyce, to na pewno nie znają się na matematyce. Przy czym nie zgłębiałem tej złotej myśli, która przyszła mi do głowy dziś rano, a dopiero teraz mam ją okazję bardziej rozbudować w słowa, więc możliwe, że czegoś nie zauważam. Tak czy siak... Wychodzę ze słusznego myślę założenia, że Mali chciało awansować dalej w Pucharze Narodów Afryki. Sytuacja przed ostatnią kolejką była kiepska, ale można było kombinować, bo przecież zawsze można kombinować. Rzut okiem na tabelę przed wczorajszymi meczami: 1. Angola - 4 pkt. 6-4 bramki 2. Malawi - 3 3-2 3. Algieria - 3 1-3 4. Mali - 1 4-5 Co zatem powinno zrobić Mali? Ano wygrać przede wszystkim. Ale. Nie strzelać dwóch bramek w pierwszych dwóch minutach meczu. Dlaczego? Bo wtedy w meczu Angola - Algieria wystarczyłby remis 0:0, by awansowały obie drużyny (Angola i Algieria, która wygrała bezpośredni mecz z Mali). A przypomnijmy, że przepisy gry w piłkę nożną się nie zmieniły i mecz rozpoczyna się od stanu 0:0 właśnie. No ale trudno, zdarzyły się te dwie bramki. Jednej pewnie nie chcieli, bo babol, druga wpadła, ale równie dobrze mogła pofrunąć wysoko nad poprzeczką, bo wolny był wykonywany z daleka. Jest przerwa, można kombinować. Wiadomo, że w drugim meczu 0:0, które nie zadowala ani Mali ani Malawi, ale zadowala i Angolę i Algierię. Co zatem pozostaje zrobić? Ano pozwolić Malawi doprowadzić jak najszybciej do remisu. Wtedy zmusza się Algierię do wygrania z Angolą, bo przy remisie odpada (przegrana w bezpośrednim meczu z Malawi). I a nuż. Algieria wychodzi na prowadzenie - wtedy strzelić dwie bramki na 4:2 i liczyć na to, że gracze z Angoli w nerwach nie tylko nie wyrównają, ale jeszcze nałapią kartek na wypadek gdyby to one decydowały o awansie (remis w bezpośrednim meczu Mali z Angolą). Ale sądzę, że wystarczyłoby więcej strzelonych przez Mali bramek. Algieria wygrywa 1:0 z Angolą, Mali 4:2 z Malawi i tabela wygląda tak: 1. Algieria - 6 2-3 2. Mali - 4 8-7 3. Angola - 4 6-5 4. Malawi - 3 5-6 Co zrobiło Mali? Dało sobie wbić gola na 1:2, ale potem strzelili na 3:1 i popsuli sami sobie jedyną szansę na awans. A powinni pozwolić sobie strzelić na 2:2. Mieliby przynajmniej nikłą szansę. A nawet bardzo nikłą, bo zakładać, że się odczeka aż Algieria strzeli gola, a potem samemu strzelić dwa, to bardzo odważne założenie. Aczkolwiek jedyne gwarantujące awans. Lepsze niż: zagrajmy tak, że w drugim meczu przy remisie 0:0 wejdą obie remisujące drużyny i liczmy na to, że jednak będą chcieli strzelić gola. Mali na kombinowaniu/taktyce/matematyce/łotewer się nie zna i dlatego tabela po wczorajszych meczach wygląda tak: 1. Angola - 5 pkt. 6-4 bramki 3. Algieria - 4 1-3 4. Mali - 4 7-6 2. Malawi - 3 4-5 A Mali jedzie do domu.
poniedziałek, 18 stycznia 2010
Odc. 26 - Społeczeństwo się domaga Alexis & Nilmar, Villareal Vs. Valencia Odc. 27 - Babol po afrykańsku Geremi myślał pewnie tylko o tym, żeby uratować piłkę przed wyjściem na aut... Geremi & Mweene, Kamerun Vs. Zambia Odc. 28 - Prawie jak Dienst w 1966 Marco Fritz, SV Duisburg Vs. FSV Frankfurt Archiwum: Odc. 01-22 Odc. 23 - Prawie wpadło Odc. 24 - I po mistrzostwie Odc. 25 - Samobójczy młynek
środa, 13 stycznia 2010
Drogi Joao Rafaelu Kapango. Scorpion kicka to się robi, gdy piłka leci w powietrzu! Czyli nie tak jak to zrobiłeś ty, Rafaelu: Tylko tak:
poniedziałek, 11 stycznia 2010
Drugie podejście spowodowane zorientowaniem się, że w poniższym filmiku: dwa razy była bramka na 4:3, a zabrakło bramki na 4:4:
piątek, 08 stycznia 2010
Nieznani sprawcy otworzyli ogień do autobusu wiozącego piłkarzy Togo, którzy przyjechali na Puchar Narodów Afryki do Angoli. W ataku zginął kierowca. Dwóch piłkarzy, lekarzy i podróżujący z ekipą dziennikarz zostali ranni. - Strzelali do nas jak do psów. Napastnicy byli zakapturzeni i uzbrojeni po zęby - powiedział piłkarz Thomas Dossevi. | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||