Blog > Komentarze do wpisu

Idol w tarapatach


I to nie byle jaki idol. Nie pierwszy z brzegu Ziutek, który uzbierał na Facebooku tysiąc fanów, czy posiadacz fanklubu w Pcimiu Dolnym. Wręcz przeciwnie. Człowiek, którego kochają miliardy na całej kuli ziemskiej (ma też podobno swoich fanów w kosmosie), a sam Brad Pitt mógłby nosić za nim scenariusze. Boski Shah Rukh Khan!

Jaką dyscyplinę sportu uprawia ten cały Khan? zapytacie pewnie. Ostatnio widziano go grającego w hokeja na trawie, ale tak naprawdę nie jest ani zawodnikiem, ani trenerem, tylko bollywoodzkim aktorem, którego jeden film każdorazowo ogląda więcej widzów niż wszystkie polskie filmy po wojnie do kupy wzięte. Czemu więc piszę o nim tutaj? Otóż Shah Rukh Khan jest współwłaścicielem krykietowej drużyny Kolkata Knight Riders, a w tytułowe tarapaty wpadł podczas niedawnego ligowego meczu krykieta.

Wszystko zaczęło się dobrze. KKR solidnie dołożyli przeciwnikom z drużyny Mumbai Indians (Indians :)) ):



Dzięki temu zwycięstwu KKR spokojnie awansowali do play-offów, a MI będą jeszcze musieli wygrać swój ostatni mecz, żeby też być spokojnym awansu. Zanim jednak pogasły światła na stadionie, emocje po raz kolejny sięgnęły zenitu, gdy na murawę wkroczył sam właściciel Shah Rukh Khan i zaczął przepychać się z przedstawicielami związku krykietowego i sędziami. Dlaczego? Oficjalny powód tych przepychanek jest taki, że Szaruka zdenerwowało zabronienie mu wykonania po stadionie honorowej rundki z okazji zwycięstwa swojej drużyny. Co więcej, wg zastępcy komisarza miejscowej policji aktor był pijany i rzucał w kierunku oficjeli wyrazami powszechnie uważanymi za obelżywe.

- Shah Rukh był pijany - powiedział zastępca komisarza. - Czuć było od niego alkohol, choć nie spożywał go na stadionie Wankhede (gdzie odbywał się mecz - SRK nie było na meczu, pojawił się dopiero pod koniec). To nie przestępstwo (choć, jak można wyczytać przed bollywoodzkimi filmami - alkohol zagraża zdrowiu), ale sponiewieranie i lżenie oficjalnych przedstawicieli związku krykieta już tak.

Powyższą wersję wydarzeń mają potwierdzać Taśmy Prawdy :) które ukazały się w internecie po meczu. Zawierają zapis audio całego zdarzenia:



Ktoś: Wezwijcie policję. Zabierzcie go stąd!
SRK: Kto kazał mnie stąd zabrać? Powiedzcie mu, żeby się, kurwa, zamknął i nie mówił do mnie tym tonem. Kimkolwiek jest, powiedzcie mu, żeby nie mówił do mnie takim, kurwa, tonem.
Ktoś: Nikt nic nie mówił, spokojnie.
SRK: Coś ty powiedział? Chcesz mnie uderzyć?
Ktoś: A powinienem? Nie gadaj tyle.
SRK: Ej, ty, chodź tutaj! Powiedz mi to w twarz, a nie chowaj się za ludźmi.
Ktoś: Ty pijaku.
SRK: Masz odwagę stanąć przy mnie, ty w żółtej koszulce! Zabiję cię na miejscu!

Tyle wersja oficjalna. Z lekka inaczej przebieg całej sytuacji przedstawia Shah Rukh Khan, który spotkał się z dziennikarzami na konferencji prasowej:



Aktor nie zaprzecza, że sponiewierał kilku oficjeli, ale twierdzi, że nie był pijany. Co więcej, jego złość spowodowali porządkowi, którzy zachowywali się niewłaściwie w stosunku do dzieci aktora (i innych latorośli z nimi będących), po które ten przyszedł po meczu.

Ciąg dalszy z pewnością nastąpi. Jak zwykle w przypadku SRK opinia publiczna podzieliła się na dwa obozy i ostrzeliwuje się nawzajem z góry upatrzonych pozycji. Jedna strona barykady jest przekonana o świętości aktora i pewna prawych pobudek, jakie przyświecały mu podczas całego zdarzenia. A druga nie. A w oczekiwaniu na finał na Shaha Rukha póki co zostają nakładane kolejne dożywotnie zakazy wstępu na stadion (choć zostaną zniesione, jeśli aktor przeprosi za swoje zachowanie).



EURO 2012 za pasem. Jeśli pod którymś ze stadionów zobaczycie Szaruka to uważajcie. Ten kibol jest niebezpieczny! :)

piątek, 18 maja 2012, quentiin
Idol w tarapatach krykiet,Shah Rukh Khan,bollywood



Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2012/05/18 16:06:26
Jeden z najbardziej abstrakcyjnych tekstów jakie ostatnio czytałem :) Gratuluję :)
-
2012/05/19 08:34:24
heh, żebym o gościu z bollywood i krykiecie czytał ;) to tylko na mundialowo :D
-
2012/05/25 00:34:37
Taki artykuł wymaga komentarza! Jest całkiem niezły i w miarę bezstronny (tylko tekst o 'niebezpiecznym kibolu' mi się nie podoba).
Jedno sprostowanie - MCA ustanowiło 5-letni ban dla SRK, ale i to nie jest pewne. Po zakończeniu IPL sprawą zajmie się BCCI, indyjska rada krykieta. Znając zasługi Shah Rukha dla krykieta w ogóle, a dla IPL w szczególności, zakaz prawdopodobnie zostanie uchylony.
Jeżeli chodzi o całą tę sprawę SRK nie chodziło o jakieś tam niewłaściwe traktowanie dzieci, tylko o rękoczyny wobec nich. Dodatkowo o rasistowskie komentarze wobec samego aktora. Jestem w obozie Shah Rukha i w życiu nie uwierzę, że przyjechał po dzieci pod wpływem alkoholu.
MCA jest od dawna znana ze swojego negatywnego podejścia do IPL i w poprzednich latach mecze odbywały się na innym stadionie w Mumbaju. Być może chodzi w tym wszystkim o pieniądze i osobiste animozje, ale tego nie wiem na pewno.
Cieszę się, że mogę zobaczyć tekst o krykiecie na polskiej stronie. I jest o niebo lepszy niż na sport.pl. Jestem fanką krykieta, od 4 lat oglądam IPL i zapewniam, że jest to sport równie emocjonujący jak piłka nożna.
Dziękuję :)
Dodam jeszcze, że osobiście mam wielką nadzieję na przyjazd SRK na Euro! Jedyne incydenty mogą spowodować szalone fanki ;) Ale to chyba nic złego...
Pozdrawiam :)
-
2012/05/25 15:32:05
Oczywiście tekst o kibolu to żarcik, nie ma się co oburzać :) A krykiet potrafię przetrwać jedynie w postaci "Lagaan" :)

Dzięki za sprostowanie, gdy tekst był pisany, tyle informacji o różnych zawieszeniach było, że po prostu generalizowałem. Pozdrawiam również :)
-
2012/05/25 21:21:52
Akurat w wersji 'Lagaan' krykieta bym nie przetrwała ;) Ale cieszę się, że widziałeś ten film, Bollywood nie jest u nas zbyt popularny.
Zarażam krykietem kogo mogę i robię mu wśród znajomych prywatną promocję. Może to mało, ale zawsze coś.
Twój artykuł jest naprawdę rzetelny i za to wielkie brawa :D A ten 'kibol' mnie drażni pewnie dlatego, że naczytam się codziennie różnych nieprzychylnych SRK komentarzy w indyjskich mediach i chyba to już takie 'skrzywienie zawodowe' :)
Będę z przyjemnością czytać twój blog, bardzo lubię i cenię solidne pisanie. Piłkę nożną też lubię :)
-
2012/05/26 23:10:29
Ja akurat jestem z Bollywoodem za pan brat. Dość powiedzieć, że bez problemu odróżniam Kollywood od Tollywood ;))

Z krykietem zapewne jak z każdą dyscypliną sportową - na pewno da się polubić i nim emocjonować. Trzeba tylko poznać zasady i dobrze mieć jakiś dodatkowy haczyk, którym można się emocjonować (SRK :) ). Może kiedyś... Na razie wystarczy mi, że bardzo lubię curling i snookera - miejsca na kolejne niszowe sporty nie mam :) Tak sobie myślę, że chyba tylko baseballu nie byłbym w stanie polubić...

Ja do SRK w każdym bądź razie zupełnie nic nie mam. Gra w fajnych (przeważnie hihi) filmach i to mi wystarczy :)
-
2012/05/27 02:13:54
Zaskoczyłeś mnie z tym Kollywood i Tollywood ;) Ja może i odróżniam, ale nie oglądam. Z Bollywood też właściwie ograniczam się do filmów z SRK. Cenię jego, a nie całą kinematografię. Mam masę ukochanych filmów z różnych stron świata, ale kino hindi to dla mnie tylko Shah Rukh Khan.
Jednak nie będę się rozkręcać, bo jeszcze cię tu SRK zamęczę, o nim mogę na okrągło ;)
A jeżeli chodzi o baseball, może tym razem ja cię zaskoczę. Mam swoje sekretne uczucie do baseballu właśnie. Nie znam się na tym sporcie za bardzo i oglądam na totalny żywioł, ale Red Sox z Bostonu już zdążyli mnie zauroczyć ;)
-
2012/05/27 22:34:32
O, to teraz sytuacja zacznie się odwracać i ja zacznę się oburzać ;)) Jest w Bollywood sporo fajnych filmów, nie tylko z SRK. Choć oczywiście giną pod pozostałymi 990 niefajnymi :)

Kiedyś było ciężko być fanem Red Soksów, teraz łatwiej odkąd zdjęli klątwę :)
-
2012/05/29 02:03:47
O klątwie Red Soxów nic nie wiem, jestem letni kibic ;) Ale doczytam.
Taka prawda, kocham Shah Rukha, ale nie kocham Bollywood. Kocham Ala Pacino, ale nie kocham Hollywood. Moje filmowe fascynacje są rozległe i zupełnie ze sobą niepowiązane.
Nie wyrabiam na zakrętach, bo świętuję mistrzostwo KKR :D I nie mogę się nacieszyć! Cudna, niepowtarzalna chwila!
Są też nowe wieści z frontu SRK-MCA. Shah Rukh przeprosił fanów za nieodpowiednie zachowanie i poprosił o odpuszczenie grzechów w związku z wygraną KKR. Chodziło mu o te słowa na 'f', których trochę w nerwach nadużył. Myślę, że wkrótce wszystko się pięknie rozejdzie po kościach.. Oh Darling Yeh Hai India!
Chyba powinnam się 'odczepić' od twojego 'mundialowa' z tym moim krykietem, w końcu to blog o piłce ;)
-
2012/05/29 10:31:55
No to ja mam na odwrót - nie kocham nikogo przez co spokojnie mogę oglądać cokolwiek mi się pod oko nawinie :)

No, czyli SRK jak Ewa Farna - najpierw niewinny, a potem no dobra, sorewicz, trochę jestem winny :) Ważne, że media miały o czym pisać przez dwa tygodnie. Teraz temat i tak byłby już nieświeży, więc najwyższy czas, aby wszystko wróciło do normalności :)

Muszę zmienić logo, bo coraz częściej zauważam, że jest mylące. Mundialowo to blog głównie o piłce, ale nie tylko o piłce. To blog sportowy, więc i temat krykieta jest na nim na miejscu :) Prawdę powiedziawszy, gdybyś miała ochotę od czasu do czasu spróbować pozarażać krykietem przez Mundialowo (trochę czytelników ma, choć z krykietem może być jak z orką na ugorze :) ), to daj znać. Nic nie stoi na przeszkodzie, żebyś trzasnęła wpis lub dwa, a ja opublikuję.