Blog > Komentarze do wpisu

Szybszy od Usaina Bolta

Podczas gdy świat wciąż jest pod wrażeniem wspaniałego rekordu świata w biegu na 100 metrów ustanowionego przez Usaina Bolta i wstrzymuje oddech przed finałem 200 metrów, w którym kolejna granica ludzkich możliwości może zostać pokonana, w zupełnym cieniu pozostaje wyczyn niemieckiego fotoreportera Gerharda Kloptza. Kloptza, który jest pewien, że to właśnie on jest najszybszym człowiekiem na świecie. Dowodów nie trzeba daleko szukać - Kloptz zaprezentował swoje umiejętności tuż po zakończonym finale biegu na 100 metrów, kiedy to w dziecinny sposób wyprzedził jamajskiego sprintera. Obraz telewizyjny nie kłamie:


Blog Po Mundialu postanowił udać się do Berlina i porozmawiać w cztery oczy z Kloptzem.

Hej, Gerhard, zamienisz ze mną dwa słowa?

A tyś kto?

Bloger z Polski. Chciałem o tobie napisać.

No dobra, ale szybko. Szykuję się do finału biegu na 200 metrów. O czym chciałbyś porozmawiać?

O tym, co zdarzyło się po finale stumetrówki.

A o czym tu gadać? Rozpędziłem się i pokazałem co potrafię. Bolt nie miał szans. Wstydu się tylko najadł.

Wstydu? Twój wyczyn został niezauważony przez media. Rozmawiałeś już z kimś?

Nie, ty jesteś pierwszy.

No właśnie.

Wiesz, ja już sobie odpuściłem i nie chcę niczego. Swoje wiem, ale świat nie jest na to gotowy. Świat musi mieć wysportowanych, muskularnych bohaterów, a nie jakiegoś przeciętnego faceta z aparatem. Pogodziłem się z tym i teraz mi już dobrze ze samym sobą. Ale kiedyś strasznie mnie to denerwowało, że nikt o mnie nie słyszał. Widziałeś w 2003 roku w Paryżu jak wyprzedziłem Kima Collinsa? Nikt nie widział. Biegałem potem od gazety do gazety, brali mnie za wariata.

Dlaczego nie spróbowałeś zostać zawodnikiem? Nikt by cię nie ignorował.

Śmieszna sprawa, ale najlepiej biega mi się z aparatem zawieszonym na szyi. Tylko wtedy rozpędzam się jak potrafię. Bez niego mi nie wychodzi. A widziałeś kiedyś w regularnych zawodach, żeby ktoś biegł z aparatem. Nie dopuściliby mnie na start nawet w zawodach okręgowych.

Można się załamać.

Tak jak mówiłem, kiedyś byłem na granicy załamania, ale pogodziłem się z tym. Cieszy mnie, że przyjechałeś ze mną porozmawiać, ale nie mam parcia na szkło. Mam nadzieję, że nie masz zbyt poczytnego bloga?

Nie bardzo.

No to dobrze.

A co z tymi chłopakami, którzy bez problemu wyprzedzili i ciebie i Bolta. Widać ich było w trakcie transmisji.

A tamci. No trenuję ich, wyłuskałem ich spośród kolegów i dwa razy w tygodniu przekazuję im swoją wiedzę. Mamy nadzieję, że kiedyś bieg na 100 merów z aparatem na szyi wejdzie do programu igrzysk olimpijskich. A tak nawiasem mówiąc to oni nas nie wyprzedzili. Znaczy wyprzedzili, ale już zwalnialiśmy. Znam ich, nie biegają szybciej ode mnie. Jeszcze.

Chcesz na koniec coś powiedzieć kibicom?

Pozdrawiam znajomych i rodzinę.

A jak będzie dzisiaj w biegu na 200 metrów?

A jak ma być? Zejdę poniżej 18 sekund. Oglądaj!

Dzięki za rozmowę.

czwartek, 20 sierpnia 2009, quentiin
Szybszy od Usaina Bolta



Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: henieq, *.internetdsl.tpnet.pl
2009/08/20 18:09:37
nie jaraj tyle.... ;)
-
Gość: Yaroo, 79.110.196.*
2009/08/22 16:47:40
Genialne :D uśmiałem sie do łez :P