Blog > Komentarze do wpisu

Kilka propozycji dla Leo Beenhakkera

Przypomnienie o konkursie "Wygraj bloga" na dobry początek. A teraz do rzeczy:

W ostatnich dniach Leo Beenhakker nie szczędzi słów krytyki pod każdym możliwym adresem. Miarka się przebrała, reprezentacja gra słabo, każdy by się zirytował! Kolekcja winnych tego stanu rzeczy systematycznie się powiększa, a kłody pod nogi selekcjonera rzucają już chyba wszyscy - ci, którzy rzucali je od zawsze, a także ci, którzy ostatnio dołączyli do tej wesołej gromadki oszczerców. W końcu trzeba dokładnie palcem pokazać, kto jest winny stanu rzeczy, jaki zobaczyliśmy w RPA.

Z każdym dniem wiadomo coraz lepiej, kto nie daje Beenhakkerowi spokojnie zrobić z Polski drużyny mistrzów świata, którzy jednym ruchem piłkarskiego korka zepchnęliby Galacticos w otchłanie piłkarskiego Hadesu. Piechniczek, bo jest stary, PZPN, bo robi konferencje w czasie zamorskich zgrupowań reprezentacji, Tomaszewski, bo jest Tomaszewskim, przeróżni krytycy & co., bo siedzą w glinianych chatkach (czy jak to tam było). Do tej w zasadzie słusznej grupy dołączyli ostatnio Zibi Boniek siedzący na swym rzymskim tronie, południowoafrykańscy złodzieje, a teraz i zawodnicy reprezentacji Polski, którzy nie rozumieją odpowiedzialności, jaka na nich ciąży i którzy myślami są na urlopie. Dość tego! - powiedział Leo. Koniec świeceniem oczami za tych obiboków. Niech wszyscy wiedzą, kto jest odpowiedzialny za południowoafrykańską padakę!

A że lista kłodorzucających się pewnie na dniach powiększy, to poniżej mała lista sugerowanych podpowiedzi. Oto, na kogo jeszcze może zrzucić winę Leo za to, że jego chłopaki nie grają tak jak on im każe i ich uczy.

1. Jelonek Bambi



Niewinna mina nie zmyli Leona. Sympatyczny uśmiech, który pojawia się na twarzy Jelonka, dalekiego krewnego francuskiego jelenia, tylko wtedy, gdy stoi w kolejce do kasy po wypłatę, może i oszwabi każdego innego, ale nie starego holenderskiego wygę! Skończyły się dobre czasy dla łamagi, który choć cztery nogi ma, to nie potrafi wykorzystać żadnej z nich (swoją drogą to jedyny skrzydłowy reprezentacji w stosunku do którego ma sens powiedzenie: "lepsza prawa noga"). Na dodatek jest płochliwy i nieśmiały w stosunku do przeciwnika, do którego "przyzwyczaja się" przez pierwsze pół godziny każdego meczu.

2. Natalka Kukulska



Odkąd jej dziadek dał jej PS-a, siedzi i ciupie na tym Playstation w gry zamiast wdrapywać się na poziom reprezentacyjny.

3. Kot ze Shreka



Niegdyś ulubieniec selekcjonera, który bez szemrania przekwalifikował się z pozycji obrońcy na defensywnego pomocnika, od jakiegoś czasu zaczął pokazywać pazurki i już się tak do Leo nie łasi. Na dodatek chadza własnymi ścieżkami.

4. Dzieciaki z Arki Noego



Znienawidzone przez Leo za stworzenie hymnu PZPN-u: "taki mały, taki duży może selekcjonerem reprezentacji Polski być".

5. Gołąbek Pokoju



Niegdyś fruwał między słupkami reprezentacyjnej bramki niczym młody Bóg, a dzisiaj lata do tabloidów i obsrywa Leo z każdej możliwej strony.

6. Celine Dion



Może i her heart will go on, ale za Canarinhos. Putana jedna...

7. Adam Małysz



Pieprzone lobby wąsaczy popierające Zibiego Bońka. Tak to jest, dajesz palec, pojawiasz się w Zakopanem na konkursie skoków, to weźmie całą rękę i w pysku do Rudego Włocha zaniesie.

8. Babcia Józia z "Plebanii"



Zaangażowanie jej na stanowisku kucharki reprezentacji Polski okazało się wielkim niewypałem. Dieta z korzonków i wody źródlanej okazała się zabójcza dla piłkarzy, którzy potracili po kilka kilogramów masy własnej i  tej mięśniowej też. Jak na złość, Jakub Wawrzyniak dołączył do kadry w tydzień po zwolnieniu Babci Józi ze stanowiska nadwornego kucharza kadry...

9. Piotr Świerczewski



Niemiłosiernie kopany przez innych piłkarzy z Ekstraklasy, pobity przez Adama Godlewskiego i policjantów w Mielnie, nazwany "Świrem" przez zawistnych ludzi... Trudno wyobrazić sobie było lepszego i bardziej łagodnego współpracownika, który byłby godny zaufania. A jednak. Także i on zawiódł, choć tak dokładnie został wyselekcjonowany spośród wielu kandydatów.

10. Miejsce na Twoją propozycję, Czytelniku.

poniedziałek, 08 czerwca 2009, quentiin
Kilka propozycji dla Leo Beenhakkera



Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2009/06/08 16:37:00
Czy autor jest - nie daj Boże - dziennikarzem?
A jeśli tak to czy mógłby się podpisywać imieniem i nazwiskiem, by wiadomo było kto płodzi takie idiotyzmy?
Żenada.pl
-
Gość: Leon Bęhauer, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/06/08 16:41:01
Winny jest blog "mundialowo", gdyby nie jego konsekwentne krytykowanie wielkiego trenerskiego mistrza (czyt. mojej skromnej osoby) zajmowalibysmy pierwsze miejsce w grupie z zapewnionym awansem.
-
Gość: bodzio prusek, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/06/08 16:43:08
Na Trynidad! Na Trynidad! Na Trynidad!

leon won!
-
2009/06/08 16:47:34
@martiness
Bez pomocy "Dziennika" mnie nie weźmiecie!! :))
-
2009/06/08 17:16:22
A ja się uśmialam czytając wpis Quentina ;D W całej tej ponurej atmosferze, która panuje wokół kadry, takie ironiczne teksty mile widziane ;D
-
2009/06/08 17:21:32
Ale swoją drogą to Zibi Boniek po skończeniu kariery piłkarskiej nic wielkiego w futbolu już nie osiągnął, mimo że przyjaźni się z samym Michelem. Czego się nie imał jako trener lub działacz, wszystko jak na złość było nie tak. Po tym jak go nie wybrali prezesem PZPN postanowił chyba zmienić front i dołączyć do betonu. Widać że w tych Włoszech uczy się populizmu od samego Berlusconiego, mam nadzieję że nie przerośnie swego mistrza i również w tym przypadku zanotuje zgrabne fiasko. Z całym szacunkiem dla dorobku piłkarskiego Zibiego Bońka, jako piłkarskiego działacza różni go od Jana Tomaszewskiego to, że potrafi zgrabniej przedstawić swoje nonsensy, tzn. ma lepszy PR.
-
Gość: bodzio prusek, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/06/08 17:44:31
Akurat Bonkowi to sie dziwie ze tak rzadko i w sumie lagodnie krytykuje Beenhakkera. Po pierwsze ten wulgarny dziadek nie zasluzyl na kulturalna krytyke, a po drugie Zibi ma znacznie wieksze osiagniecia w pilce niz treneiro. Ma w koncu na swoim koncie Puchar Europy i nieskonczenie wiele wiecej zwyciestw na MŚ.
-
Gość: z kielc, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/06/08 17:47:31
primo:
nie twierdze, że holender zawsze podejmuje optymalne decyje tylko pzpn mu przeszkadza. sam nie wiem jak interpretować sprawę z feyenoordem (ale ciekawe czemu rosjanom dwa etaty hiddinka nie przeszkadzają, a miał do roboty dużo więcej w chelsea niż bycie doradcą). i nie mówcie o wpływie tego na morale piłkarzy, bo chyba nie po to na reprezentacje jadą, żeby poflirtować z trenerem. wszyscy się czepiają a z pustego i salomon nie naleje. a na dodatek leo ma do dyspozycji sitko (czyt. polskich piłkarzy). wyciąga z plskiej ligi różne wynalazki, często mające problemy z trafieniem trampkiem w murawę ale skąd ma brać lepszych skoro klose i podolski nie byli warci sprawdzenia, gdy było to jeszcze możliwe.
secundo:
jeśli nie leo, to kto? kto nauczy obecnych reprzentantów podawać, strzelać, kryć, wychodzić na pozycję, kiwać, walczyć po prostu? wszystko podczas trwającego 4-7 dni zgrupowania.
tetrio:
co mówią polscy piłkarze po wygraniu kilku meczy pod wodzą nowego trenera? w 9 przypadkach na 10: tchnął w nas nowego ducha. jakiego ducha, zawsze się zastanawiam. po prostu przez kilka tygodni walczą z całych sił o miejsce w składzie. to cała tajemnica sukcesów a nie jakiś tak "duch" (czy zmiany taktyczne, niestety).
wg. mnie to właśnie stało się z reprezentacją. holender nie jest już Wielkim Trenerem Z Zagranicy, tylko swojskim leonem, przy którym nie musze się starać, bo lepszego i tak nie ma.a jak piłkarzowi się nie chce i nie ma go kim zastąpić, to żaden trener nie pomoże.
-
2009/06/08 18:00:53
Ja wbrew pozorom nic do Leo nie mam, sam podniecałem się tym, co zrobił dla reprezentacji do momentu awansu na EURO i dalej uważam, że ma bardzo dużo racji w tym, co mówi. Tyle, że im dalej od EURO tym bardziej to wygląda na to, że on tu jest, żeby mówić o tym co jest złe i pokazywać co jest nie tak itd. I __nic więcej__. Gdy go zapytać o Feyenoord, to robi się zwykłym chamem, to samo na sporo pytań dziennikarzy i normalnie Pan Książę na prowincji piłkarskiej. A to trochę nie tak. Krytykować można (nawet trzeba), ale trzeba też coś samemu dać. A aktualnie to mam wrażenie, że jest gotów wystawić do kadry wskazywanych przez innych piłkarzy (taki np. Cafe Futbol powinien zmienić nazwę na Cafe Gadamy O Piłkarzach, Których Leo nie powołał - a jak na następny mec powoła tych, o których mówili, to oczywiście wynajdują innych, jakby w kadrze było miejsce dla 50 osób) oraz tych, którzy ochoczo pojechali do RPA zamiast tych, którzy się wykpili, przegrać następny mecz eliminacyjny do MŚ i głosem proroka oświadczyć: "widzicie, zrobiłem jak chcieliście, pomyliliście się, ja miałem rację, ale nie daliście mi robić swojego to proszę, macie, jesteście sto lat za piłkarskimi Murzynami".
-
Gość: z kielc, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/06/08 19:01:06
Zgadzam się z tobą, może oprócz powoływania do kadry piłkarzy w celu i-kto-ma-rację. Nie chce mi się wierzyć, że byłby tak zdesperowany, żeby szkodzic samemu sobie, bo do tego prowadzi powoływanie piłkarzy wskazanych przez dziennikarzy.

To co mnie wkurza, to twierdzenie, i to przez wielu tzw. ekspertów, że zmiana trenera automatycznie spowoduje, że kadra zacznie grać dużo lepiej. A także mówienie, że to wyłącznie wina Beenhakkera, że polscy kadrowicze nie mogą nawiązać walki na europejskim poziomie.
Wawrzyniak (26 lat?) podstawowy piłkarz Legii Warszawa publicznie przyznaje, że nie umie dośrodkować piłki. Tu przede wszystkim leży problem kadry a nie w złym-za-dużo-zarabiającym-holendrze.
-
Gość: bodzio prusek, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/06/08 20:30:06
"Wawrzyniak (26 lat?) podstawowy piłkarz Legii Warszawa publicznie przyznaje, że nie umie dośrodkować piłki. Tu przede wszystkim leży problem kadry a nie w złym-za-dużo-zarabiającym-holendrze."
Tu lezy problem Beenhakkera, ze tacy zawodnicy ktorzy nie potrafia dosrodkowac pilki sa powolywani (a takie Wawrzyniaki, Zahorskie i inne sa notorycznie ciagniete za uszy). Pilkarze ktorzy sie nadaja sa zazwyczaj przez Holendra nielubiani, obrazani i konsekwentnie pomijani.

No i nie zgadzam sie ze jak przyjdzie inny trener to nic sie nie zmieni. Jest wielu szkoleniowcow, ktorzy nie wybieraja pilkarzy pod taktyke tylko dobieraja taktyke pod najlepszych zawodnikow, a tamk trzeba postepowac z reprezentacja Polski.
-
Gość: z kielc, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/06/08 20:59:37
"Tu lezy problem Beenhakkera, ze tacy zawodnicy ktorzy nie potrafia dosrodkowac pilki sa powolywani (a takie Wawrzyniaki, Zahorskie i inne sa notorycznie ciagniete za uszy). Pilkarze ktorzy sie nadaja sa zazwyczaj przez Holendra nielubiani, obrazani i konsekwentnie pomijani."

Podaj nazwisko piłkarza, który może grać na lewej obronie na poziomie reprezentacyjnym.

"No i nie zgadzam sie ze jak przyjdzie inny trener to nic sie nie zmieni. Jest wielu szkoleniowcow, ktorzy nie wybieraja pilkarzy pod taktyke tylko dobieraja taktyke pod najlepszych zawodnikow, a tamk trzeba postepowac z reprezentacja Polski."

Podaj nazwisko takiego trenera. I żeby miał realne szanse na poprowadzenie reprezentacji Polski.
-
Gość: diabeł, *.adsl.inetia.pl
2009/06/08 21:44:35
Dajcie spokój Leo ,da radę (gonoić PZPN Engel Senior i Junior iresztę starych pryków) będzie Ludwik Obraniak będzie dobrze.
-
2009/06/08 23:49:43
Kłentin, a propos tego konkursu dla blogerów piłkarskich, to ja też taki konkurs zamierzam zrobić. Do wygrania bardzo atrakcyjny adres: noznapilka.blox.pl

Wystarczy tylko przesłać do mnie zdjęcia piersi swoich kobiet;-) Na adres: roman_kierowca_tira@gazeta.pl ;-)
-
Gość: bodzio prusek, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/06/09 00:24:23
pilkarz- dosrodkowywac na pewno potrafia Piotr Brozek i Seweryn Gancarczyk, a po ostatniej decyzji FIFA (likwidacji wieku limitu 21 lat do zmiany barw narodowych) do wziecia jest nawet Sebastian Boenisch (tylko ze znajac podejscie PZPNu do tego typu spraw, raczej nie ma co robic sobie nadzei...).

A co do trenerow to akurat ja jestem jednym z tych ktorzy wola tych mlodych szkoleniowcow zyjacych druzyna(w stylu Bilicia, Guardioli, Wenty) a mysle ze akurat na brak takich nawet w Polsce nie mozemy ostatnio narzekac.