|
|
Blog > Komentarze do wpisu
Afera z piłkamiJak poinformowały serwisy sportowe, więźniowie Zakładu Karnego we Włocławku zostali nieoczekiwanie obdarowani. Skazani, którzy są wielkimi fanami siatkówki i założyli nawet więzienną drużynę, dostali prezent od naszej kadry - okolicznościowy kalendarz i dwie piłki. Na jednej z piłek czytamy: "Dla drużyny piłki siatkowej przy ZK Włocławek Raul Lozano". Z kolei na drugiej piłce znajdują się autografy całej drużyny. Na podkreślenie zasługuje fakt, że piłka z podpisami jest autentyczną piłką z mistrzostw świata z Japonii. Redakcja Po Mundialu wybrała się z krótką wizytą do obdarowanych w ten sposób więźniów. Nasz reporter został zaskoczony zaraz po minięciu bram Zakładu Karnego. Spodziewał się ujrzeć zadowolone twarze więźniów, tymczasem rzeczywistość była zgoła inna. - Daj pan spokój - odpowiedział gniewnym mruknięciem skazaniec zapytany o powód minorowych nastrojów. - Jaja sobie z nas zrobili i teraz jeszcze się chwalą jacy to są dobrzy i szlachetni i znaleźli czas, żeby wspomóc nas w więziennej niedoli, tfu. - Tak, to prawda - rozwiewa wszelkie wątpliwości kolejny ze skazanych Roman Sz. - Rzeczywiście wysłaliśmy do naszej reprezentacji list z prośbą o piłki, ale chodziło nam o piłki do metalu. Grupa ucieczkowa już ryje tunel pod murami zakładu, chcielibyśmy osobiście podziękować za taki prezent. Trudno się dziwić rozgoryczeniu więźniów. Tymczasem sytuacja odbija się czkawką również naszej reprezentacji. W dniu dzisiejszym konto mailowe Polskiego Związku Piłki Siatkowej zostało zasypane setkami maili od osób prywatnych, zakładów karnych, szkół podstawowych i ponadpodstawowych a nawet z jednego domu spokojnej starości. - Zapotrzebowanie na piłki z autografami jest tak duże, że nie będziemy w stanie spełnić nawet 5% próśb - powiedził Po Mundialu prezes PZPS Mirosław Przedpełski. środa, 27 czerwca 2007, quentiin
TrackBack
|