Blog > Komentarze do wpisu

Ostatnia transmisja sportowa jaką widziałem

Bardzo fajnie, że Islandia popłynęła rwącym nurtem a nasi nadali rzece bieg, ale co z tego skoro czuję się dokładnie tak, jak zwykle, gdy uświadomię sobie, że mój ojciec to w fajnych czasach żył. Nasi łoili wszystkich w nogę, byli objawieniem MŚ, a On mógł to oglądać na żywo. No a ja mogę Mu co najwyżej zazdrościć. I co? I teraz dożyłem czasów, w których łoimy prawie wszystkich w piłce ręcznej i mój ewentualny syn mógłby mi tego zazdrościć, że w fajnych czasach żyłem i mogłem to na żywo oglądać... Drobny szczegół, że nie mogę tego oglądać. Ot ironia losu - niezależnie w jakim okresie żyję, to zawsze mam przesrane. Ale...

Ja tak pomstuję od dłuższego czasu na TVP, że nic w niej sportu nie pokazują, a tymczasem zapomniałem, że przecież nie dalej jak wczoraj widziałem w telewizorze na Jedynce transmisję z tenisa. Napatoczyłem się akurat w okolice telewizora podczas wieczorynki, patrzę a tam krokodyl z rakietą do tenisa ubrany jak tenisista z Wimbledonu sto lat wcześniej i z uśmiechniętym ryjem pełnym ostrych zębów. Po drugiej stronie kortu jakieś pluszaki i on się ich pyta czy chcą z nim grać, a one nie chciały, bo cały czas wygrywał. A regulamin był taki, że wygrywający zostawał na korcie. A, że krokodyl wszystko wygrywał, to zaraz nikt nie chciał z nim grać, a grać nie z nim się nie dało, bo nie schodził z kortu. No i wkrótce krokodyl posmutniał i pomyślał, że chyba nikt go już nie lubi, bo nikt nie chce z nim grać. I wtedy samolotem przyleciały dwa miśki koala i jeden mówi, że zagra z krokodylem. Krokodyl obiecał mu dać fory, szczególnie, że misiek mówił, że dawno nie grał. Zresztą ubrany był w niewygodne robocze ubranie, co też miało mu przeszkadzać w grze. Dlatego krokodyl zaserwował asekuracyjnie, misiek pociągnął returnem z forehandu i pac, punkt dla miśka. Następny też i następny też. Nie pomogło nawet, że krokodyl fikuśnie serwował - misiek wszystko odbijał i punktował zielonego gada aż w końcu wygrał. Krokodyl zszedł z kortu, a misiek dał swoją rakietę komuś tam, żeby zagrał zamiast niego. Krokodyl się oburzył "jak to?! przecież wygrałeś, zostajesz na korcie" na co misiek, że czasem niezależnie od wyniku trzeba też dać pograć innym.

Telewizja Publiczna uczy i bawi. I tylko sportu na żywo kypba nie pokazuje! No chyba, że to było nieme wołanie do Polsatu: "ZEJDŹCIE NA CHWILĘ Z KORTU BO WAS LUDZIE PRZESTANĄ LUBIĆ!"
piątek, 26 stycznia 2007, quentiin
Ostatnia transmisja sportowa jaką widziałem



Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2007/01/26 08:57:56
Nie masz Polsatu Sport?

Ale możesz mecze oglądać. Pisał kiedyś juz to fedore, że przez SoPCasta na STL można mecze oglądać. Program ściąga się dwie minuty, a instaluje się kolejne dwie. Ja tak wczoraj oglądałem. Trochę się tnie, ale idzie wytrzymać. No i jakośc taka sobie.

Ale lepszy rydz niż nic.
-
2007/01/26 14:52:47
Ano nie mam nic, tylko podstawowe kanały. Programik zamierzam obczaić - wcześniej nie było sensu, bo sieć miałem koszmar. Teraz jest dużo lepiej i może się uda. Tyle, że nasi dzisiaj nie grają...
-
2007/01/26 15:20:22
Z własnych doświadczeń nie polecam SopCasta. Ja ostatnie mecze oglądałem na... duńskiej telewizji, która udostępnia sygnał przez internet. Są cztery kanały, pokazują bardzo dużo meczów, część bez komentarza (na szczęście).

Tutaj jest adres:
mms://80.160.76.117/tv2live3

To jest link do jednego kanału; żeby zobaczyć co jest na reszcie, zmień 3 na 4, 5 lub 6.
-
2007/01/26 15:49:58
Bóg Ci zapłać dobry człowieku ;)
-
2007/01/26 16:14:10
B-> A na którym będzie sobotni mecz?
-
2007/01/26 17:06:08
Ja wiem, że mecz ze Słowenią będzie na 6 w Niedziele o 17:30. A Turcją to właśnie też nie wiem... :/ Bartoszewsky wiesz?
-
2007/01/26 19:03:04
Chyba na 4. Jutro rano będzie wiadomo na pewno. ;)
-
2007/01/26 20:12:19
Nonono, dzięki b za namiar. Byłoby fajnie, gdyby sie dało coś u mnie obejrzeć. Choć to raczej melodia niedzieli, bo jutro to będę miał inny problem - jak przekonać organizatora domowego maratonu filmów Quentina Tarantino i Roberta Rodrigueza do tego, żeby odpuścił te dwie godzinki i przełączył na Polsat Sport :)