Blog > Komentarze do wpisu

Sportowe filmy (3) - "Miracle"

Nie od dziś wiadomo, że życie podsuwa najciekawsze historie do filmowych scenariuszy.Tak też było w przypaku dzisiejszego filmu.

"Miracle"

Ponad ćwierć wieku temu, hokejowa reprezentacja Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich nie miała sobie równych na całym świecie. Na którym lodowisku by się nie pojawiali, zawsze zjeżdżali z niego jako zwycięcy. Coś jak w tym przysłowiu o piłce nożnej i o Niemcach. Rosjanie rzeczywiście prawie wszystko wygrywali zgarniając po drodze do swojej kolekcji cztery złote medale z kolejnych igrzysk olimpijskich począwszy od zimowej olimpiady w 1964 roku. Nic więc dziwnego, że mieli sporą chrapkę na tytuł na kolejnych igrzyskach. Tymbardziej, że miały się one odbywać w Lake Placid, czyli na terenie ich największego ówczesnego wroga, Stanów Zjednoczonych. Tyle tylko, że Stany Zjednoczone również miały ochotę na ten tytuł. Był tylko jeden, dość poważny problem...

Problemem tym był fakt, że wszyscy najlepsi amerykańscy hokeiści zawodowo grali w hokeja w lidze NHL, co automatycznie dyskwalifikowało ich z występu na igrzyskach (sporo lat minęło zanim zawodowi hokeiści mogli wystąpić na igrzyskach). Inna sprawa, że na parę miesięcy przed igrzyskami w pokazowym meczu, gwiazdy NHL dostały baty od Rosjan więc można było ze sporą dozą pewności założyć, że ich występ na igrzyskach i tak niewiele by zmienił. Tak czy siak olimpijska reprezentacja USA grała jeszcze gorzej popisując się np. przegraną cztery lata wcześniej 1:15 z drugą składem Czechosłowacji. Wydawało się więc, że Amerykanie nie mieli specjalnej szansy na pokazanie się na igrzyskach u siebie w domu w charakterze zwycięzców. Postanowiono jednak coś z tym zrobić, a misję stworzenia nowej olimpijskiej reprezentacji powierzono trenerowi Herbowi Brooksowi.

Herb Brooks kilkanaście lat wcześniej grywał z powodzeniem w reprezentacji swojego kraju występując razem z nią na igrzyskach olimpijskich w 1964 i 1968 roku. Miał również swoją szansę na występ w igrzyskach 1960 roku, ale jako ostatni został skreślony z szerokiej kadry przygotowującej się do nich. Brooks zapalił się do pomysłu powierzenia mu narodowej kadry, a gdy dostał swoją nominację postanowił oprzeć kadrę na zawodnikach z lig uniwersyteckich, których w poprzednich latach miał okazję trenować. I tak rozpoczęła się ta historia, którą opowiada opisywany tutaj film.

W przypadku "Miracle" mamy do czynienia z bardzo dobrym, choć raczej typowym kinem sportowym. Tym, co wyróżnia "Miracle" spośród innych sportowych filmów jest polityczna otoczka całego wydarzenia, a oprócz tego znakomicie pokazane sekwencje hokejowych meczów. Na całe szczęście pominięto feerię technicznych fajerwerków, a pokazano prawdziwego hokeja (bramki zdobyte w meczu z ZSRR zainscenizowano dokładnie tak samo jak naprawdę padły - jeśli wierzyć IMDb) za co wielki plus. Gol Mike'a Eruzione na 4:3 w meczu z ZSRR wyglądał następująco - można sobie porównać podczas oglądania filmu:

Aktorzy występujący w "Miracle" mają za sobą doświadczenie zdobyte podczas gry w amatorskich ligach hokeja i rzeczywiście grają w hokeja, a nie w jakąś inną grę, w której zawodnicy non stop jeżdżą na łyżwach na granicy ekwilibrystyki, a krążek podają tylko i wyłącznie między nogami przeciwników.

Tytuł filmu, oraz zaprezentowany na początku notki filmik z ostatnich minut meczu USA - ZSRR nie pozostawiają wątpliwości co do zakończenia całej tej historii. Zresztą jest to jedna z większych niespodzianek w historii sportuw ogóle więc nie ma co kryć w jaki sposób skończyła się ta cała historia. Zresztą życie jak zwykle dopisało do niej ciąg dalszy.

Po zakończonej olimpiadzie aż szesnastu hokeistów z dwudziestosiedmioosobowej kadry zagrało z powodzeniem w drużynachligi NHL. Sam Herb Brooks zaraz po Lake Placid został trenerem New York Rangers trenując drużyny NHL (po Rangersach jeszcze Minnesotę North Stars, New Jersey Devils, oraz Pittsburgh Penguins) aż do 2000 roku. Po drodze zaliczył jako trener jeszcze dwie olimpiady. W 1998 na igrzyskach w Nagano był trenerem reprezentacji Francji, a w 2002 roku w Salt Lake City ponownie przewodził ławce trenerskiej w kadrze USA. Drużyna Stanów Zjednoczonych zdobyła tak srebrny medal przegrywając w finałowym meczu z Kanadą dowodzoną z ławki przez legendarnego Wayne'a Gretzky'ego.

W poniedziałek 11 sierpnia 2003 roku, sześć dni po swoich sześćdziesiątych szóstych urodzinach, podczas drogi na lotnisko w Minneapolis, Herb Brooks stracił panowanie nad kierownicą swojego samochodu. Legendarny trener zmarł na miejscu w wyniku odniesionych obrażeń. Jakkolwiek wiedział, że na temat "Cudu na lodzie" powstaje nowy film (pierwszy został nakręcony dla potrzeb telewizji w 1981 roku; wystąpili w nim Karl Malden i Steve Guttenberg) nigdy nie dane mu było go zobaczyć...

sobota, 04 listopada 2006, quentiin
Sportowe filmy (3) - "Miracle"



Polecane wpisy

  • Będziesz legendą, człowieku

    O "Będziesz legendą, człowieku" było głośno odkąd tylko ten tytuł pojawił się w świadomości kinomanów i kibiców. Wybitny dokumentalista Marcin Koszałka dostał z

  • WFF - Stoichkov

    "Jestem pewien, że Itso zrobił karierę, bo dostawał ode mnie po uchu. No i miał talent. Nie można dać cieśli piłki i lać go regularnie po łbie. Nie zostanie dob

  • Ramadandu, czyli piłka nożna po indyjsku

    (via Q-Blog ) Wpadł mi w łapy zupełnym przypadkiem i nie mogłem tak po prostu zignorować tollywoodzkiego filmu o piłce nożnej. Szkoła w małej wiosce. Uczniowie

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: